UŚWIADOMIENIE SOBIE STANU

Najtrudniejsze jest uświadomienie sobie swego stanu. Sen­ność nadchodzi stopniowo, niezauważalnie; kierowca nie odczuwa potrzeby zamknięcia oczu, lecz zapada w jakby odrętwienie. Ze­wnętrzne bodźce coraz słabiej dochodzą do jego świadomości, choć ciągle jeszcze podświadomie utrzymuje on samochód na dro­dze. W miarę pogłębiania się senności wola kierowcy osłabia się i wkrótce ogarnia go całkowita niezdolność do jakiegokolwiek działania zapobiegającego zapadnięciu w upragniony sen. W początkowym stadium zapadania w sen kierowcy reagują jeszcze na nagłe bodźce zewnętrzne, jak na przykład zjechanie na lewą stronę jezdni lub pobocze, pojawienie się przeszkody na dro­dze, silne dźwięki i światła.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji dotyczących motoryzacji, która jest moją wielką pasją. Zapraszam do aktywnego śledzenia mojego bloga i komentowania!